.

Z mostu Gdańskiego zwisa brutalnie okaleczone ciało młodego biznesmena. W skrępowane na plecach dłonie ofiary ktoś wcisnął… orzeszek ziemny. Nie, to nie zapowiedź czarnej komedii, tylko początek trzeciego tomu serii o komisarzu Jakubie Mortce – Przejęcia Wojciecha Chmielarza. Śledztwo prowadzi do Kolumbii i wydarzeń sprzed ponad dekady, kiedy grupa Polaków – pięknych, młodych, wybranych do reklamy – pojechała na „wakacje życia”, które szybko zamieniły się w przedsionek piekła. Mortka wraca z zesłania, ze złamaną ręką i zmęczoną twarzą. Zamiast rekonwalescencji – trup, śledztwo i młoda aspirantka Suchecka pseudomin „Sucha”, która próbuje się odnaleźć w świecie, gdzie nikt nie odpuszcza jej najmniejszej wpadki.
Na pierwszy rzut oka – klasyczny, dobry kryminał z twistem i międzynarodowym zasięgiem. I to jest prawda. Intryga się zgadza. Tropów jest sporo, podejrzanych jeszcze więcej. Czytelnik ma co analizować i do końca nie wie, komu ufać. I to działa. Zakończenie? Przemyślane, zaskakujące, bez taniego dramatyzmu, choć nieco w stylu: „ktoś nagle pociąga za wszystkie sznurki”. Ale to Chmielarz – on to umie sprzedać.
Niestety, książka nie jest wolna od irytujących błędów konstrukcyjnych. Po pierwsze: przeskoki między scenami. Zero sygnału, że zmienia się miejsce, czas czy bohaterowie – po prostu puf, jesteśmy gdzie indziej. Kilka razy miałam wrażenie, że strony mi się skleiły, bo nagle byłam w innym wątku. Po drugie: sceny-wypełniacze. Mortka z gipsem, który musi się podrapać widelcem i rozważa, czy to etyczne. I kolejny przykad – Mortka, który zamiast skupić się na zwłokach, rozmyśla o pieprzyku pani patolog i zastanawia się, czemu go sobie nie wycięła. Serio? W kryminale, gdzie trup się jeszcze nie zdążył ochłodzić, a morderca jest dwa kroki przed śledczymi? To są te momenty, gdzie chciałoby się złapać autora za rękę i powiedzieć: „Zostaw to, nikt nie będzie tęsknił”.
Na szczęście są też postacie, które wszystko trzymają w ryzach. Mortka – ludzki, połamany, ale wciąż skuteczny. Taki typ, którego nie chcesz spotkać w barze, ale chcesz, żeby prowadził Twoją sprawę, jeśli znikniesz w podejrzanych okolicznościach. A Suchecka? Kapitalna. Młoda, ambitna, nie daje sobie wejść na głowę. Pokazuje, że w polskiej policji kobieta nie musi być tłem, tylko równoprawnym partnerem. Bez cienia sztucznego feminizmu – po prostu robi robotę.
Przejęcie to książka z dużym potencjałem i wyraźnym autorskim pazurem. Gdyby wyrzucić niepotrzebne opisy i poprawić rytm przejść, byłoby naprawdę świetnie. A tak? Mamy mocny kryminał, który miewa chwile słabości, ale nadrabia intrygą i klimatem. Czytać? Tak, ale nie oczekuj perfekcji. I miej zakładkę pod ręką – bo jak się zgubisz, to nie przez fabułę, tylko przez montaż scen.
Przejęcie Cykl: Jakub Mortka (tom 3) – Moje ulubione Cytaty
„- Miałeś wczoraj imponującą kondycję. Przepraszam, jeśli to nie moja sprawa, ale byłeś z kobietą? Od rozwodu oczywiście.
– Z jedną.
– I co się stało?
– Nie żyje.”
„A to tylko wierzchołek góry lodowej krzywd doznanych od, jak to określa, feminazistek, z których najgorsza jest jego była żona.”
„Ale ona już nie patrzyła na mnie jak na mężczyznę. Byłem domowym sprzętem. Połączeniem robota kuchennego z bankomatem, który ma funkcję opieki nad dzieckiem. O wibratorze nie było mowy.”
O Książce – Przejęcie
„Przejęcie” to trzecia część serii o komisarzu Jakubie Mortce autorstwa Wojciecha Chmielarza. Książka ukazała się po raz pierwszy 12 listopada 2014 roku nakładem wydawnictwa Czarne. Liczy 392 strony. Za tę powieść autor otrzymał Nagrodę Wielkiego Kalibru w 2015 roku – najważniejsze wyróżnienie dla polskiego kryminału. Tytuł został wznowiony przez wydawnictwo Marginesy w styczniu 2025 roku. . „Przejęcie” to jedna z najlepiej ocenianych książek w dorobku Chmielarza i kluczowy tom w rozwijaniu postaci Mortki. Książka ceniona jest za warsztat, autentyczność i mocne osadzenie w polskich realiach.
Posłuchaj na YouTube
Recenzje książek serii: Jakub Mortka
Twoja opinia jest ważna! Podziel się wrażeniami! ❤️📖
Na razie cisza… Może to Ty dodasz pierwszą opinię? 📝






