.

Na prestiżowym, zamkniętym osiedlu pod Warszawą zostają znalezione zmasakrowane zwłoki młodej kobiety – aktywistki i studentki dziennikarstwa, Zuzanny. Sprawą zajmuje się duet: komisarz Jakub Mortka i aspirantka Suchocka. Z pozoru prosta zbrodnia szybko zaczyna się komplikować – pojawiają się tropy sięgające lokalnych układów, dawnych tajemnic i sieci zależności sięgających gęboko w świat polityki, mafii i prywatnych dramatów.
Osiedle, które miało być „marzeniem klasy średniej”, odsłania brudne fundamenty: zdrady, ukryte relacje seksualne, narkotyki, bezwzględne układy właścicieli i dzikie ambicje. Mortka z Suchą próbują to rozplątać – każde po swojemu. A zakończenie nie przynosi pełnej ulgi – autor zostawia na koniec pytanie bez odpowiedzi, zmuszając czytelnika do sięgnięcia po kolejny tom.
Brzmi jak rasowy kryminał? Niestety, tylko na papierze. Bo w praktyce „Osiedle marzeń” to lektura, która częściowo wciąga, ale też momentami frustruje. Zacznijmy od najjaśniejszego punktu: Suchocka. Aspirantka to w tej części ewidentna liderka. Jest szybka, konkretna, skuteczna i pozbawiona nadęcia. Bryluje w scenach przesłuchań, trzyma fason na miejscach zbrodni i nie boi się przyciąć kolegom, kiedy trzeba. Zero teatralności, sama treść. Gdyby cała książka była napisana z jej perspektywy (ale bez erotyzujących wizji zwłok i sadystycznych wynurzeń) – byłoby dobrze. Niestety, autor nie mógł się powstrzymać.
Bo oto mamy aspirantkę, która deklaruje, że do policji poszła, żeby „móc legalnie bić ludzi”. Którą podniecają niedokończone piwa i ciastka pozostawione przez denatów. Która podczas przesłuchań snuje erotyzujące wizje. Zamiast intrygującej psychologii – mamy dysonans i niesmak.
Mortka? Zmęczony, wycofany, momentami niemal nieobecny. Już nie prowadzi, tylko obserwuje. Kochan? Robi za cudotwórcę z Archiwum X, który w kilka dni rozwiązuje sprawy, z którymi inni męczyli się latami. Zero potu, zero błędów – sama genialna dedukcja. Takie tempo jest dobre w „NCIS”, ale nie w realnym kryminale…
Czytaj Dalej…
A teraz creme de la creme – antagoniści. Borzestowski, rzekomy boss przestępczości, ma ból kręgosłupa, depresyjny ton i zero energii do życia. Trudno uwierzyć, że ktokolwiek się go boi. A jego prawa ręka? Mieszko Ziemowit Ziemiański. Tak, napakowany osiłek z imieniem jak z lekcji historii. Sam autor sugeruje, że to brzmi śmiesznie. Problem w tym, że nie jest. A sam Ziemowit zachowuje się jak zmęczony strażnik miejski, który marzy o emeryturze i kwestionuje sens zabijania świadków.
Czy coś działa? Tak. Opisy miejsc zbrodni są mocne, realistyczne, nieprzekombinowane. Fabuła jest wielowątkowa i dobrze zapleciona. Nie ma chaosu, jest napięcie. A zakończenie, które zostawia niedopowiedziane pytanie, to jeden z lepszych chwytów – subtelne i skuteczne. Chce się sięgnąć po kolejny tom.
Podsumowując: „Osiedle marzeń” to kryminał z momentami, które działają, ale też z eksperymentami, które nie koniecznie okazały się dobre. Dobra Sucha, nijaki Mortka, cudowny Kochan i gangsterzy, których nie potraktujesz poważnie, nawet po dwóch mocnych piwach. Czyta się szybko, ale pozostaje niedosmak..
Osiedle Marzeń Cykl: Jakub Mortka (tom 4) – Moje ulubione Cytaty
„Bandyta jeszcze mocniej przycisnął do chłopaka. Wyglądało to komicznie. Jakby Flip tulił się do Flapa. „
„Zniszczy ją, zmiażdży jej marzenia, pokaże jej, że jest tylko ładną dupą w mieście pełnym ładnych dup.”
” Ostatecznie w pojedynku ostrożności z chciwością wygrała ta druga.”
O Książce – Osiedle Marzeń
„Osiedle marzeń” to czwarty tom cyklu kryminalnego o komisarzu Jakubie Mortce autorstwa Wojciecha Chmielarza. Książka została wydana w 2016 roku przez Wydawnictwo Czarne i liczy 496 stron. Jest to powieść, która znacząco zmienia ton serii – staje się bardziej mroczna, skomplikowana i psychologicznie pogłębiona. To właśnie ten tom zapowiada wydarzenia, które będą kontynuowane w kolejnej części – Cieniach.
Choć Osiedle marzeń nie zdobyło głównych nagród literackich, było bardzo dobrze przyjęte przez krytyków i czytelników, a wielu uważa je za najdojrzalszy tom serii aż do czasu wydania „Cieni”. To właśnie tutaj bohaterowie po raz pierwszy naprawdę mierzą się z konsekwencjami własnych wyborów. Książka stanowi doskonały punkt zwrotny w całym cyklu i znakomicie przygotowuje grunt pod wydarzenia opisane w piątym tomie.
Posłuchaj na YouTube
Recenzje książek serii: Jakub Mortka
Twoja opinia jest ważna! Podziel się wrażeniami! ❤️📖
Seria jest super ( jestem na Diament 1 ) momentalnie zakochałam się w przygodach Hailie Monet chociaż przykro mi że ta przygoda powoli się kończy…:( POLECAM 😉
Super






